Clay podszedł do Jaxa i Tary stojących przy trumnie Swieżaka…Tara odeszła na bok widząc, że Morrow chce pogadać z jej facetem…Clay kazał się Jaxowi wziąć w garść, bo cały klub mu się przygląda i zastanawia, co on zrobi ze swoim żalem…pamiętają jeszcze jego ojca jak rozsypał się po śmierci jego brata…Jax mówi, że nie jest swoim ojcem…Clay każe mu to udowodnić i przyjąć, że albo Abel nie żyje i trzeba szukać zemsty i zabić tych, którzy go skrzywdzili, albo wierzyć, że dziecko żyje i pokazać, że jest gotowy zabijać, aby go znaleźć… Po pogrzebie, gdy już wszyscy się zaczęli rozchodzić podjechała furgonetka…wszystko zaczęło się dziać bardzo szybko…boczne drzwi samochodu się otworzyły i ludzie siedzący w środku zaczęli strzelać…parę osób zranili; Unser i Hale wyciągnęli broń i oddali parę strzałów, niektóre chyba były celne, bo jeden ze strzelających z furgonetki wypadł…Hale, stał na środku jezdni z wycelowanym pistoletem i furgonetka po prostu przejechała po nim…jakaś matka trzymała chłopca w ramionach i głośno wołała o pomoc dla syna…Tara rozglądała się wokół z niedowierzaniem w oczach…Chuck krzywił się z bólu i trzymał za krwawiące ramię…Jacob Hale podszedł do leżącego na ulicy brata…chłopcy z Samcro obezwładnili faceta, który wypadł z furgonetki…
Spis tresci strony internetowej: