Agenci wpadają do sklepu, rzucają na podłogę motocyklistów, z zaplecza przyprowadzają chłopaka, który wysiadł ze śledzonej furgonetki…nie ma Jimmiego O…Stahl pyta o niego…Filip odpowiada pytaniem – a kto to? – wściekła Stahl uderza go w twarz…na podłodze stoją dwie skrzynki…jeden z agentów przyprowadza Edmonda, drugi otwiera skrzynkę…są w niej dwa zdechłe szczury…Edmond jest przerażony tym widokiem…Stahl każe wypuścić ludzi Samcro…Ope przygląda się jej wymownie…Clay wychodząc klepie młodego Irlandczyka…agentce ciężko strawić porażkę…wyżywa się na Edmondzie…pyta, co się stało? A młody Irlandczyk odpowiedział jakby to wszystko wyjaśniało, że Jimmy O się stał, a teraz przez nią obaj z ojcem są praktycznie martwi… Tara w szpitalu wypełnia zaległe papiery…wchodzi Margaret i mówi, że to powinno być już dawno zrobione, ale może niedługo nie będzie musiała się tym martwić…aluzja jest zbyt jasna…Tara nie wytrzymuje i po raz pierwszy w życiu walcząc o coś, co jest dla niej ważne ucieka się do przemocy i szantażu… Mężczyźni z Samcro żegnają się ze swoimi kobietami i wyruszają na spotkanie z Westonem i jego ludźmi…